Skocz do zawartości
van.den.vons

Wyrzucić, czy sprzedać?

    Rekomendowane odpowiedzi

    Pytanie dotyczy oczywiście posiadanej przeze mnie Xperii P. Nadszedł czas wytęsknionego przeze mnie, oczekiwanego, wymarzonego wręcz rozstania z nią. Stan techniczny.... "igła". Żadnej ryski, bateria trzyma jeszcze bardzo długo, itd. Wszystko sprawne, gniazda, kabelki, w międzyczasie dokupiłem kabel HDMI. No niby fajny telefon. No niby odbiera połączenia, niby ma to co powinien mieć, ale...

    Jakiś taki ogólnie badziewny wyszedł panom i paniom spod okrągłego biało-zielonego znaczka. Te ciągłe zamulania, restarty samoistne, bootloop`y i inne oznaki badziewności. I nie jest to wina moja, użytkownika tegoż badziewia. Znam Androida i umiem z nim i z telefonem zrobić w zasadzie wszystko, co powinno nadać mu płynności działania, szybkości, itd.

    Następca? A już wybrany, pan kurier zapier**** z nówką sztuką funkiel nieśmiganą. Jak się pan ładnie spisze, to w poniedziałek, drżącymi palcami rozerwę kartonik i wyjmę godnego następcę. Wyboru dokonałem świadomie, w pełni władz cielesnych i umysłowych, przez tydzień bawiąc się nim dla zachęty. LG G2 Mini, nie chciałem jego większego brata, bo potrzebny mi telefon, a nie laptop przy uchu. Przegrał w porównaniu z kilkoma innymi, które miałem przyjemność, a czasem nieprzyjemność testować przez kilka dni. A ma się znajomego pana, który wciska ludziom przenajróżniejszy chłam komórkowy w salonie operatora. To się potestowało to i owo, tamto i owamto.

    Xperia? Nie, dziękuję. Inna niż P? Oh, sorry, thanks, "to se ne vrati", albo jak mawiają "no pasaran" :mur:.

    Rok nie najlepszych doświadczeń z Xperią P... odrzuca mnie chyba bezpowrotnie, dożywotnio od tej marki. I nie, że moja Xperia P to jakiś straszny gniot, że ten egzemplarz, itp. Ten typ... tak po prostu ma. Pozostaje walnąć :polewaj: "na drogę", przemęczyć się weekend i niecierpliwie czekać na pana. I trza być w domu, bo co prawda listonosz zawsze dzwoni dwa razy, ale zachować czujność trzeba.

    A potem jeszcze sprzedać panią P. Z zyskiem najchętniej, ale tego nikt za bardzo brać nie chce, nawet w komisach ceny drastycznie niskie. A to se zostanie stylowym przyciskiem do papierów na biurku...

    Jeśli ktoś ma jakieś swoje przemyślenia na temat: "co po Xperii P??", niech napisze. Jestem ciekaw jaka jest Wasza opinia o tym telefonie, ale nie tygodniu, czy miesiącu użytkowania, tylko jak u mnie, np. po roku. Czy zostaniecie przy telefonach Xperii? Czy, jak w moim przypadku: bezapelacyjnie, nieodwołalnie, na wieki wieków, do końca świata i jeden dzień dłużej - NIE :facepalm3:

    Edytowane przez van.den.vons

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Powiem ci tak miałeś do <ciach> felerny egzemplarz mi ani razu nie wpadła w bootlop nie było żadnych restartów co najwyżej mogę sie przyczepić do scinek ale zdarza sie to sporadycznie 3-4s A tak po za tym dlaczego nie oddałeś na gwarancje jeżeli miałeś

    Jakiś taki ogólnie badziewny wyszedł panom i paniom spod okrągłego biało-zielonego znaczka. Te ciągłe zamulania, restarty samoistne, bootloop`y i inne oznaki badziewności
    ?? Edytowane przez Staszicu
    3.2. Nie używamy wulgaryzmów [...] oraz "cenzurowanych" przekleństw w postaci kropek/gwiazdek itp.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Byłem właścicielem xperii p przez długi okres czasu (kupiłem ją z dniem premiera w salonie plusa :D) telefon zmieniłem tylko i wyłącznie dlatego ze umowa mi się skończyła i potrzebowałem coś większego.

    Xperia p w moich rękach straciła gwarancję 3 dnia (ubl) nigdy nie oddałem jej do serwisu, zawsze sprawowała się dobrze, nie było z nią problemów, bootloopow, były mikro przycinki ale z aktualizacjami i doświadczeniem udało mi się je ogarnąć.

    Podczas użytkowania mojej p miałem tylko 2 razy taki mały cyrk:

    -Wgrałem nie od mojego telefonu karnel (do teraz nie wiem jakim cudem)

    -Podczas flashowania softu wywaliło mi bluescren'a i telefon leżał uceglony przez 10 min ale udało mi się go odzyskać.

    Pisząc cały czas że p sprawowała się dobrze, wprowadzam was w błąd(czas przeszły dokonany, a tak naprawdę powinien być teraźniejszy) , ona do teraz działa i nie ma z nią problemów (oddałem ja bratu który, dużo sms'uje trochę dzwoni i bardzo dużo ogląda na yt)

    W tym telefonie od wydania romu moon coś tam v8 siedzi do teraz razem z najnowszym nemesis kernel :) do teraz bateria trzyma cały dzień. Tylko jak oddałem tel bratu wywaliłem z niego roota żeby nie grzebał za dużo xD.

    Telefon nie tylko trzyma się software'owo ale też fizycznie, za mojej kadencji zanukrowałem z nim w lodowatym jeziorze, wyciągłem sim i wrzuciłem do ryżu xd.

    Jak nie wiesz co zrobić ze starym telefonem oddaj go bliskiej Ci osobie i zrób jej niespodziankę, ale wcześniej zainstaluj ogarnięty Rom lub stocka 4.0.4 zrób roota i wywal aplikację od aktualizacji, dodatkowo zablokuj bl aby można go naprawić (choć wątpię żeby była taka potrzeba)za pomocą seus lub pcc.

    Ps. Xperia p do teraz robi lepsze zdjęcia niż sp XD (tu i tu 8 megapikseli)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Minął tydzień, jak tam LG? Sprzedałeś XP?

    I nie, że moja Xperia P to jakiś straszny gniot, że ten egzemplarz, itp. Ten typ... tak po prostu ma. Pozostaje walnąć :polewaj:

    Miałem XperieP ponad pół roku i bardzo dobrze ją wspominam, jeden z lepszych smartfonów, jaki miałem. Ale pamiętam Ciebie i twoje wieczne problemy z nim :P Jednak musiałeś mieć jakiś kapryśny egzemplarz, bo ja opisywanych przypadłości nie pamiętam.

    Przesiadłem się na L9 II tylko dlatego, że zachciało mi się większego ekranu i jakiegoś powiewu świeżości. Niestety okropnie się przejechałem na koreańcach - Głównie przez skopane zarządzanie RAM;em (wiecznie go brakowało, ciągle wywalanie launchera, aplikacji, brak wielozadaniowości). Teraz wróciłem do Sony (Xperia S) i czuję się jak w domu :cool:

    btw. Powinieneś ją spokojnie sprzedać za sensowne pieniądze. Moja była w kiepskim stanie wizualnym, bez gwarancji, nie kompletny zestaw, a zlicytowali ją na kwotę ~250zł.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Właśnie od kilku dni szaleje z LG. Najkrócej... Xperia przy nim to jak rower przy odrzutowcu. Nie jestem jej w stanie porównać z LG. A xperia? Leży, pewnie sprzedam, choć ceny na allegro i w komisach żenujące. Starsze od niej telefony sprzedają się za dużo większą kasę.

    namazane przez Tapatalk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    //ciach//

    Swoją P mam od ponad półtora roku i jestem bardzo zadowolony. Teraz jedynie się zastanawiam czy kupić sobie tablet czy nową Z1 zamiast tabletu :E

    Edytowane przez Stivi
    Oferty handlowe prosze załatwiać na pw. ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Laston

    Po 5 latach z androidem (w tym półtorej z SXP), jutro idę po Lumię 925. Podzielę się wrażeniami :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Po miesiącu użytkowania mogę napisać kilka słów o tym jak się sprawuje nowy telefon i jakim niemalże dramatem skończyło się pozbycie Xperii P.

    Decyzja o pozbyciu się Xperii i kupnie LG była słuszna, w pełni uzasadniona, do tego podjęta w ostatnim dopuszczalnym momencie. Ale najpierw o nowym telefonie. W każdej możliwej, podlegającej ocenie kategorii bije Xperię "na głowę" z przewagą od 40% do 200%. I nie chodzi o nowego Androida. Android... jak Androida, potrafię z nim zrobić wszystko (a nawet więcej :P), więc nie to miało znaczenie. Sam telefon? Owszem, jak napisałem - pod każdym względem bije Xperię "na łeb", ale nie chodzi tu o bajery, wodotryski, itd. W moim wieku takie gadgety nie zakłócają jasności umysłu przy ocenie. Ale, ot choćby bateria... W Xperii, ustawione wszystko na niemalże minimum i telefon padał na 2, rzadko kiedy 3 dzień. Ten nowy... ustawione na 80%, czasem na 100% i śmiga 4-5 dni. Zysk jakby oczywisty. Nie wspominam o dużym czytelnym wyświetlaczu. To jakby nie było telefon o "kilka półek" technologicznych i jakościowych wyżej. Tyle w temacie nowego telefonu.

    A teraz o starym. Wyczyściłem ze wszystkich swoich danych, ustawienia fabryczne, pozostawiłem root i cwm. Telefon był fabrycznie bez simlocka. Stan techniczny: "igła", żadnej ryski na wyświetlaczu, obudowie, a klapka nie skrzypiała i nawet nie chciała od nowości drgnąć, czy obluzować się. Do tego oryginalne, fabryczne pudełko, ładowarka, słuchawki oryginalne, dorzuciłem oryginalny zakupiony w salonie Sony kabel HDMI, karta gwarancyjna z września 2013 r. (telefon nie miał nawet roku, więc nabywca jeszcze przez ponad rok będzie mógł skorzystać z dobrodziejstwa darmowego serwisu). I udałem się w podróż szlakiem tych renomowanych i tych mniej znanych komisów, centrów GSM, obsługiwanych przez ludzi mi obcych, ale i znajomych.

    Po dwóch dniach łażenia wnioski były oczywiste dla mnie. I tragiczne i zasmucające. Nikt nie chce odkupić mojej Xperii P, chociaż każdy zachwycał się jej stanem technicznym. ;/:facepalm: Były propozycje, że mogą odkupić na części za przysłowiowe grosze, ale ta opcja rozdzierała mi serce, jakbym sprzedawał swojego wymuskanego Golfa III (lata świetlne temu miałem takie auto) 18-stoletniemu gówniarzowi, który chce go tuningować i rwać asfalt na osiedlu...

    Inaczej rzecz ujmując: nikt, serio i naprawdę nikt, nie chce odkupować od ludzi Xperii P. Komisanci uśmiechają się radośnie na hasło Xperia, ale krzywią z obrzydzeniem na dźwięk literki "P". Odpowiedzi? Proszę: "panie, tego nikt nie chce kupić", albo "to najgorszy model, jakbyś pan miał M, Z, to inna gadka". Naprawdę, było tak jak napisałem.

    Lekko //ciach// przypomniałem sobie o Allegro. Owszem, są w sprzedaży, ceny zacne, 300-400 zł, niektóre nawet podjeżdżają pod 500. No to sobie poobserwowałem te aukcyjki. Tak przez 8-10 dni. I co? Ano... z zaznaczonych przez mnie, obserwowanych aukcji, żadna nie zakończyła się dla sprzedającego sukcesem. Wszystkie zostały zakończone bez sprzedaży. Co tylko potwierdziło to, co usłyszałem od skupujących telefony w komisach.

    Wreszcie udało się!! Hurra!! Pozbyłem się tego niezbyt udanego modelu. Dorosły syn, wujkowi przez znajomego, który ma kolegę, a ten syna, wcisnął to komuś za 300 zł, bo akurat gosteczek o Androidzie i telefonach komórkowych wie tyle, co ja o mszy świętej, czyli nic. Mam nadzieję, że nie przyjdzie z kijem baseball`owym jak się zorientuje co za //ciach// nabył. ;)

    Edytowane przez Stivi
    Na forum nie stosujemy wulgaryzmów nawet tych zagwiazdkowanych lub w jakis inny sposob ukrytych.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    VortaL

    Sprzedać najlepiej, nawet jak dają b. mało to lepiej coś niż nic. Ja Samsunga [email protected] za 30 zł sprzedałem w komisie przy wzięciu Xperii L.

    Edytowane przez VortaL

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Tak, masz rację. Lepiej sprzedać i odzyskać chociaż grosze za nieudany, spartaczony przez Sony pod każdym względem telefon. Z około 40 telefonów, jakie posiadałem do dzisiaj od 1996 roku, gdy nabyłem pierwszy, wielkości cegły telefon (Siemens S6, działający zresztą do dzisiaj, robi za telefon "awaryjny", z wyświetlaczem na 4 linie tekstu, doskonały do dzisiaj) Xperia P to największy szajs. Były Siemensy, LG (kiedyś wcześniej, oprócz tego nowego), wiele Nokii, inne Sony, Sony-Ericsson`y, Samsungi (włącznie z modelami Galaxy III i IV), Motorole, Panasonic`y, itd. itp. Jednak Model "P" zraził mnie chyba na długo do Xperii. Może nie ostatecznie i nie nieodwołalnie, ale na pewno na długo. Niech Sony lepiej robi sprzęt RTV. Niestety, mimo tego, że wielu uważa, że Samsung, czy Sony to potentaci w telefonii komórkowej, że oferują telefony z superbajerami, ale niekoniecznie naprawdę dobre, wydajne. Tak to się jakoś składa, że w opinii znawców tematu, najlepiej jak telefony będą robić firmy, których jest to głównym działaniem - HTC, LG. Te telefony może nie mają wodotrysków, odblokowywania ekranu zapachem właściciela, nie przysmażą tosta na śniadanie, ale są po prostu.... solidne, trwałe, niezawodne.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

    • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    x