Skocz do zawartości

    Rekomendowane odpowiedzi

    Posiadam samsung galaxy s5 neo i wczoraj będąc na basenie pozwoliłem sobie zrobić zdjęcie pod wodą. Telefon był zamoczony na głębokość ok. 10cm przez czas średnio 2minut (wiadomo chciałem zrobić jak najlepsze zdjęcie). Po wyciągnięciu zaciął się, więc owinąłem go w ręcznik i schowałem do szafki. Po wyjściu włączyłem go i nie działały przyciski wstecz i menu. W domu wyciągnąłem baterie i położyłem na biurku. Dzisiaj go złożyłem. Przycisk cofania działa RZADKO i nie świeci się, muszę go naciskać z 5 razy, żeby zadziałał. Przycisk menu działa podobnie z tym, że czasem się świeci. Telefon jest nowy z salonu Orange. Dodam, że podczas zanurzenia był szczelnie zamknięty. Czy takie uszkodzenie podlega gwarancji? Spotkaliście się z podobnym problemem?

    Połączony post:

    Pogrzebałem w starych pudełkach po butach i znalazłem kilka woreczków z kulkami pochłaniającymi wilgoć, otuliłem nimi dolną część obudowy z dwóch stron i po 12h telefon odzyskał sprawność w 100% :)

    Edytowane przez macioretti

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Qugar_

    Co nie zmienia faktu że telefon miał być wodoodporny. Tez posiadam ten model i będę się bał go zamoczyć

    Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gregs

    Panowie, a nie zastanawiacie się dlaczego Samsung odstąpił od "wodoszczelności" w nowych modelach smartfonów? Oglądaliście jakimi rozwiązaniami technicznymi jest uzyskana "wodoszczelność"?

    Wodoszczelność opiera się na kilku drobnych zatrzaskach klapki baterii, cienkiej uszczelce na wewnętrznej powierzchni klapki, taśmie dwustronnie klejącej ekran do obudowy.

    Te rozwiązania techniczne dają tylko złudzenie wodoszczelności i zawsze mogą zawieść.

    Prawodawstwo innych krajów (szczególnie USA) daje użytkownikom prawo roszczeń w przypadku zalania telefonu wodoszczelnego. Polska pod tym względem jest jeszcze w średniowieczu. Jeżeli serwis stwierdzi zalanie "wodoszczelnego" telefonu, na użytkowniku ciąży obowiązek udowodnienia że jest to wina sprzętu. W krajach cywilizowanych, to producent musi udowodnić błąd użytkownika w takim przypadku.

    Co do działania telefonu po wysuszeniu, to życzę aby tak było. Chociaż praktyka i doświadczenie nakazuje myśleć inaczej. Zalany telefon na basenie został wodą z dodatkiem soli mineralnych i środków odkażających. Nawet osuszenie nie zabezpiecza przed postępującą elektrokorozją wewnątrz telefonu (pozostały sole mineralne, które po dłuższym czasie tworzą piękne wykwity i osady na częściach metalowych wewnątrz telefonu). Telefon po zalaniu powinno się rozebrać na czynniki pierwsze i wypłukać z soli mineralnych wodą destylowaną i isopropanolem (najlepiej w wanience ultradźwiękowej i dopiero osuszyć).

    Trzeba wiedzieć, że wodoszczelność S5 jest jak loteria. Jednemu się uda, drugiemu niestety nie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    mal999

    "wodoszczelny" to pojęcie względne, telefon ma IP67 i to jest znormalizowane, gdzie 7 oznacza ochronę przed krótkotrwałym zanurzeniem w wodzie (czyli w określonym czasie i przy określonym ciśnieniu, nie powinno wniknąć takiej ilości wody która spowoduje uszkodzenie), dopiero liczba 8 powinna zagwarantować ochronę przy zanurzeniu ciągłym(co nie wyklucza przenikania wody, ale gwarantuje nie powstawanie szkodliwych skutków) i w tym przypadku określenie "wodoszczelny" miałoby sens

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gregs

    Norma IP 67 świadczy o:

    6- ochrona przed dostępem do części niebezpiecznych drutem, ochrona pyłoszczelna

    7- ochrona przed skutkami krótkotrwałego zanurzenia w wodzie (30 min na głębokość 0,15 m powyżej wierzchu obudowy lub 1 m powyżej spodu dla obudów niższych niż 0,85 m).

     

    Jeżeli telefon ulegnie rozszczelnieniu (przy zachowanych parametrach normy IP 67) i oddasz do serwisu w ramach gwarancji to nie licz, że serwis w Polsce uzna twoją reklamację.wsze mogą napisać, że nie spełniłeś zalecanych parametrów.

    Jeżeli już określasz telefon jako wodoodporny, a nie wodoszczelny to warto się zastanowić nad znaczeniem tych dwóch słów.

    Wodoodporny - świadczy o odporności na wodę (nie musi być wodoszczelny). Przykładowo zabawka plastikowa jest wodoodporna (czyli woda jej nie zaszkodzi), ale nie musi być wodoszczelna.

    Wodoszczelny- świadczy o zabezpieczeniu przedostania się wody do środka (w środku sprzęt nie musi być wodoodporny). Wydaj mi się, że to określenie jest bardziej adekwatne do S5. Układy wewnątrz telefonu nie są wodoodporne.

    Podobnie jest z zegarkami. Są wodoszczelne, ale wnętrze ich często nie jest wodoodporne (chociaż są wyjątki i wnętrza niektórych zegarków są wodoodporne).

    Przy czym IP 67 dla S5 jest mocno naciągana. Prawdopodobnie 100% zanurzonych telefonów na głębokości 1m przez 30 minut nie wytrzymałoby takiej próby (ja na pewno nie będę testował na swoim sprzęcie). Poza tym w przypadku zalania telefonu trzeba udowodnić w serwisie (przynajmniej w polskich realiach), że to wina sprzętu, a nie użytkownika.

     

     

    nie powinno wniknąć takiej ilości wody która spowoduje uszkodzenie

    Jaka ilość wody, która wniknie gwarantuje nieuszkodzenie sprzętu? Według mnie czasem wystarczy jedna lub dwie krople, aby spowodować zwarcie i nieodwracalne uszkodzenie.

    Edytowane przez Gregs

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    mal999
    Według mnie czasem wystarczy jedna lub dwie krople, aby spowodować zwarcie i nieodwracalne uszkodzenie.

    i tu jest sedno, wymagań odnośnie ochrony IP przed wnikaniem wody powszechnie stosowane dla szaf, rozdzielnic czy skrzynek ni jak się  da odnieść do telefonów (a obowiązują te same normy), dlatego nie zamierzam nigdy świadomie pchać smartfona do wody

    • Lubię to! 1

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Telefon póki co śmiga jak przed kąpielą. Fakt, wodoszczelność tego modelu to guma pod tylną klapką obudowy, dlatego zdjęcia starałem się robić jak najszybciej i na płytkiej głębokości. Zdarzyło mi się raz-2 razy nacisnąć środkowy przycisk pod ekranem i może przez to dostała się odrobina wody.

    Dodam, że koniec końcu mam upragnione zdjęcie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

    • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    x