Skocz do zawartości
rammiro

Coś zjada mi RAM w Windows 10

    Rekomendowane odpowiedzi

    rammiro

    Mam dość dziwną sytuację z moim laptopem. Kiedyś zaraz po starcie systemu miałem zasoby pamięci RAM wykorzystane na poziomie około 20%. Obecnie jest to nawet 50%. W menedżerze zadań nie widać żadnych tasków, które pożerałyby pamięć. Co to może być? Jak to naprawić?

     

    Mam 8GB RAMu, z czego zwykle 5GB potrzebuję na obsługę Chrome. Ostatnio mając jedynie 4GB wolnego nie mogę wydajnie pracować.

    cos zjada ram.png

    Jeśli zsumujemy to co jest w menedżerze to wyjdzie nie więcej niż 1.5-2.0GB zużytego RAMu.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    U mnie to samo. Chrome tyle zjada ramu, że wentylatorki pracują często. Bjak mam wyłączone to dziadowskie chrome to jest cisza. Myślę na co przejść z tego dziadostwa i jeszcze nie wiem.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    rammiro

    To normalne, że jak podliczę zużycie RAMu w menedżerze to wychodzi np 3GB / 8GB dostępnych, a mimo to pokazuje zużycie na poziomie 70%? Przecież 3GB to powinno być koło 35%. Rozumiem odchylenia +/-10% ale nie o drugie tyle.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    dzidexx
    Napisano (edytowane)
    Dnia 19.01.2018 o 17:04, snatchorg napisał:

    Myślę na co przejść z tego dziadostwa

    Na Windows 7 albo Linux Mint.

    Edytowane przez dzidexx

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, dzidexx napisał:

    Na Windows 7 albo Linux Mint.

    Jemu chodziło o przeglądarkę

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    dzidexx

    Windows 7 i chrome(10 kart i transmisja tvp sport, oraz wyłączony chrome):

    Spoiler

    5a9844ad78823_Beztytuu1.thumb.jpg.e0c7bcc8d22abb1580e640de574636b9.jpg5a9844af43c33_Beztytuu2.thumb.jpg.fdc3811f7bf1fb7d25c51fcf7c987edd.jpg

    Mini PC Gigabyte Brix na Intelu, 8gb RAM. Duży PC ma Win7 i Lunux Mint, stary amd i 16gb - nie będę wrzucał screenów.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    milatam

    Użyje sobie kolega z głową takowych programów jak Dism++10 oraz Ntlite. Pobawi się kolega z W10 i wszystko wróci do normy. Uprzedzam jednak że W10 skory do zabawy nie jest i nie wszystkiego da się pozbyć. Polecam zacząć od zamulaczy Atimalvare i Defender. Ja osobiście użyłam Dism++7 dla Windows7 i Nlite także. Ostati problem z systemem był w grudniu 2016 kiedy to stawiałam W7 na nowym Samsungu 960evo. Od tamtej pory zero najmniejszych problemów. Mam 16 GB ram więc nie używam swapów i cache przeglądarki trzymam w ram a nie na dysku. Używam Firefoksa jedynie z wtyczkami Idm, Adblock. Zero problemów. Przy otwartych 50 kartach a na każdej zawalone grafiką onety, wp, interie i podobne i znika mi jedynie około 2,1 GB z ramu dla przeglądarki. Sam system po modyfikacjach zjada 1,2GB odpalony już ze sterownikami sprzetowymi. I na koniec powiem tak: każdy system microsoftu (prócz dziesiatki) jest spoko do chwili w której nie zaczniemy korzystać z WindowUpdate. Te usługę nazywam WindowsUpadek. U mnie W7 na nvme wstaje po zniknięciu biosu w jedną sekundę. Znika bios i jest pulpit i praktycznie system gotowy do pracy. I nie jest pusty bo przypakowany IDE do nauki programowania i dziesiątkami innych. Naprawdę polecam odchudzić swoje windowsy. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Napisano (edytowane)

    U mnie niby jest zajęta ta połowa RAMu (dużo aplikacji w tle), ale nigdy nie zauważyłem, aby mi się to zapchało. Gdy trzeba wiecej system sam oddaje część RAMu. Może pierwsze wersje Windowsa 10 miały pewne problemy ze stabilnością. Od Fall Creators update jest wszystko OK. April update działa jeszcze szybciej.

    image.png.0bfd53822abf9b78caf14046f1804bef.png

    image.thumb.png.a21938c3604c3ffeecb06dc2ea8c0bc1.png

     

    Procesor jest zimniutki podczas przeglądania internetu na wielu kartach. Nie tylko w idle

    Edytowane przez Baron Rafau

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    milatam

    Mnie tylko zastanawia dlaczego kolega wyżej ma zamulacza Avasta i to w chwili w której ma równocześnie Defendera i Antimalvare... a zastanawia albowiem ja np.od lat nie mam nic. Defender i wszystko inne wywalone. Raz na pól roku skanuję kompa online i czyściuteńko. Siedzę często na p2m, p2p i torrentach. Antywirusy to dla mnie wirusy które zjadają zasoby sprzętowe. Jedyne co używam to zapora z nakładką (Wfc pro). Do zabaw trzeba mieć jakiegoś drugiego windowsa postawionego na wirtualce. Wtedy zamulaacze nie są potrzebne. Niech kolega zrobi sobie test. Jak mu się nie spodoba to najwyżej format i stawianie windowsa od początku. Polecam na początek wyłączyć defendera, antimalvare i windows update. Jest sobie w necie pewne forum o nazwie winclub. Kolega poszuka to znajdzie. Jest tam masa modyfikowanych windowsów 10 które przechodzą legalne aktywacje na legalnym kluczu. Systemy są tak odchodzone że bez problemów hulają nawet na starym pentium4 z zaledwie 2GB ram i zachowują się jak XP. Mi osobiście udało się odchudzić Win 10 pro x64 do około 7GB zajętości po instalacji już ze sterownikami sprzętowymi i kompletem laika czyli frameworkami, javą i kilkoma innymi. Standardowy system ma od 15 do nawet 19GB po instalacji. Liczba potrzebnych usług w tle nie przekraczała mi sztuk około 25. Z tego co widziałam to na w10 zeszli aż do 1,2-1,35 GB użytego Ram na czystym systemie. Moim zdaniem Windows 10 bez modyfikacji jest systemem nie do użytku dla przeciętnego Polaka. Powód?  Słaby sprzęt. Moim zdaniem system ten hula dopiero na 4 silnych rdzeniach w procku typu i7-7700 który wspomagany jest przez minimum 16GB ram i to DDR4-2400 w górę. Ram i cpu to nie wszystko zatem trzeci wymóg to piekielnie szybki ssd i wcale nie mówię o przedziale 400-600MB/s na Sata3 bo są to dyski dla niestety bidoty. W10 hula poprawnie dopiero na NVME które dostarcza minimum 2200-3000MB/s w odczycie i choć by 1200-1800 w zapisie. Gdy dłożymy do tego jeszcze grafikę typu GT10XX z minimum 4GB ramu to wtedy możemy śmiało powiedzieć że Windows 10 będzie na tym działał. Czy przesadzam?? Nie sądzę. Polska to Polska. U nas nadal w codrugim domu królują Core2duo z 4GB ram na taniej mobilnej integrze a na takie kalkulatory Win10 w standardzie jest za ciężki. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Napisano (edytowane)
    Windows 10 bez modyfikacji jest systemem nie do użytku dla przeciętnego Polaka. Powód?  Słaby sprzęt. Moim zdaniem system ten hula dopiero na 4 silnych rdzeniach w procku typu i7-7700 który wspomagany jest przez minimum 16GB ram i to DDR4-2400 w górę.

    Przesadzasz. Widziałem jak chodzi na dziesięcioletnich komputerach z Intel Core 2 Duo czy nawet na starym laptopie z AMD Turion64 x2. Właśnie system niemodowany - stabilny, z aktualizacjami bezpieczeństwa jest dla przeciętnego Polaka.

    Nawet jeśli ktoś nie korzysta z usług,  które dla Ciebie są zbędne, to i tak przecietny Polak dla tych 5GB nie ma co się bawić. Ma działać i tyle.

     

    Co do antywirusów się zgadzam. Defender w zupełności wystarczy. Ale jeśli wywalisz Windows update, to także nie otrzymasz aktualizacji definicji wirusów. Dlatego nie warto nic z systemu wywalać.

     

     

    W10 hula poprawnie dopiero na NVME

    Na SSD pod SATA 3 nie zauważysz dużej różnicy. Nie warto inwestować w NVME pod system. Nadaje się za to idealnie pod programy do przetwarzania dużej ilości danych, jak np. montaż  filmu w 4k  Edytowane przez Baron Rafau

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    x