Skocz do zawartości
mgcompany

Kiano Intelect X2 HD - instalacja Kubuntu i ewentualny powrót do Windowsa 10

    Rekomendowane odpowiedzi

    Siema! Udało mi się po wielu próbach w końcu uruchomić jakiekolwiek distro z KDE, poszło z Kubuntu 18.04 (inne zaczynały wstępnie ładować system i nic więcej) i nawet z średniawej karty microSD działa całkiem znośnie, responsywnie (jedynie brak dotyku). Teraz się zastanawiam nad instalacją linuxa, bo bardziej myślałem o Manjaro KDE lub deepin, ale nie o tym. Pytanie jak jest z ewentualnym powrotem do Windowsa 10? Czy wystarczy normalnie go zainstalować z obrazu czy robić jakąś kopię aktualnej wersji? No i klucz? Jest zapisany w sprzęcie?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Odpowiem sobie samemu, ale może się przydać dla innych użytkowników Kiano (pewnie wszystkich modeli i podobnych sprzętów na bazie Atoma).

    Zrobiłem kopię pamięci eMMC czyli całego dysku (u mnie wersja 64GB) i po eksperymentach z linuxem przywróciłem ją ponownie. Do tego wykorzystałem pendrive z Hiren's BootCD PE, który jest na bazie Windowsa 10, ściąga się go z strony producenta i narzędzie ISO2USB również z ich strony. Przez to narzędzie formatuje się pendriva i wrzuca obraz ISO (Hiren's ma 1.2GB). W Kiano wszedłem do BIOSu czy tam UEFI klawiszem Del, wyłączyłem Secure Boot i ustawiłem bootowanie z pendrive, dokładnie z "USB Key". Następnie uruchomiłem Hiren's Boot, z folderu "Utilities" -> "Hard Disk Tools" -> "Imaging" uruchomiłem program Macrium Reflect PE. Tam wybrałem opcję zrobienia obrazu całego dysku (łącznie z partycjami Windows Boot Manager i recovery oraz nieprzydzielonym fragmentem, by zachować ciągłość, kolejność i wszystkie pliki potrzebne do uruchomienia Windows 10) do pliku, wyłączyłem też kompresję obrazu i całość zapisałem na dysku zewnętrznym podpiętym do Kiano. Ważne!!! Dysk trzeba podpiąć bezpośrednio do tabletu, bo z przystawki nie wystartuje lub skorzystać z aktywnego huba USB, bądź zasilacza do dysku zewnętrznego jeśli takowy posiadamy, inaczej Hiren's Boot się zawiesi. 

    Po zrobieniu obrazu dysku wziąłem się za instalację linuxa, na pierwszy ogień poszło Kubuntu (chciałem KDE, bo mi bardziej pasuje), zainstalowałem z pełnym formatem dysku. Z początku system nie chciał się uruchomić, zmieniał coś tam w wpisach bootloadera, więc wszedłem do UEFI i ustawiłem bootowanie na "ubuntu", bo przestawiło się na "Android" (klon Kiano, czyli Chuwi Hibook jest dualboot z Windowsem i Androidem, stąd pewnie ta pozostałość) i system odpalił bez problemu.

    Na Kubuntu nie działał dźwięk i ekran dotykowy oraz czytnik kart pamięci, długo nie zabawił na dysku, bo za pomocą terminala/konsoli zrobiłem bootowalnego pendriva z Manjaro KDE (narzędziami z Windows nie chciało się poprawnie zrobić i bootować, na linuxie udało się bez problemu).

    Manjaro się zainstalował równie łatwo i szybko co Kubuntu, uruchomił się bez zawirowań jak przy Kubuntu, tyle że ekran dotykowy też nie działał, ale za to pojawił się dźwięk, no i czytnik kart pamięci też nie działał, za to system jest bardzo konfigurowalny. Posiedziałem trochę na nim, działał szybciej od Windowsa, ale bez ekranu dotykowego stwierdziłem, że to nie to i spróbowałem zachęcony doświadczeniem z stacjonarki i recenzji, że Deepin od razu miał sterowniki ekranu dotykowego w jakimś sprzęcie, zainstalowałem Deepin Linux 15.7.

    Deepin zainstalował się jak poprzednicy i tu też niestety ekran dotykowy nie działał, za to działało wszystko inne i to znacznie lepiej. System uruchamia się duży szybciej od pozostałych distro, mniej więcej tyle co Windows, wszystko działa od razu, interfejs jest bardzo ładny, całość działa sprawnie, reaguje dużo lepiej na komendy, nie trzeba dużo zmieniać, jedynie zmieniłem ustawienia sterowników Intela na wydajniejszy tryb co jeszcze poprawiło działanie, niestety bez dotyku to nie to. Deepin bazuje na Debianie i jest naprawdę dopracowany, ma swój sklep z  popularnymi aplikacjami (tylko trzeba zmienić serwer pobierania na jakiś z europy, inaczej transfery będą bardzo wolne), zainstalowane fajne oprogramowanie jak WPS Office i z chęcią bym go zostawił, gdyby nie brak sterownika do ekranu dotykowego. Za to działał dźwięk, czytnik kart pamięci (ważne jak ktoś chce mieć więcej pamięci na pliki) i inne.

    Znalazłem gdzieś w necie instrukcję z paczką sterowników do jakiegoś podobnego sprzętu, ale nie mogłem znaleźć tej strony, źródła były chyba na GitHubie, trzeba było pobawić się z konsolą, ale nie wiem czy by zadziałały z Kiano. Były przygotowane chyba dla Ubuntu, więc na debianopodobnych distro by ruszyły. Gdyby były dostępne sterowniki, z chęcią bym wgrał, ale nie znalazłem. Nie mam za dużo czasu bawić się w szukanie, więc wróciłem do Windowsa.

    Powrót był równie prosty jak zrobienie kopii. Uruchomiłem Hiren's Boot z pendrive, podłączyłem dysk zewnętrzny i w programie Macrium Reflect PE wybrałem opcję przywrócenia obrazu z pliku, wybrałem które partycje chce przywrócić (wszystkie) i po kilkunastu minutach wyłączyłem system, uruchomiłem Kiano i bez żadnego grzebania powitał mnie Windows 10. Jak gdyby nic się nie działo z komputerem. :D

    Gdyby ktoś miał namiary na sterowniki ekranu dotykowego dla Debiana/Ubuntu/Minta i podobnych, to niech napisze na forum.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Pixi7

    Windows 10 powinien bez problemu się zainstalować na czysto nawet, bo na tym sprzęcie licencja jest aktywna. Co do dotyku oraz innych sterowników, nawet pod Windowsa nie jest to taka prosta sprawa. Może od chuwi czy jakiś takich wynalazków pójdą sterowniki pod linuxa? Nie było jakichś paczek?

    Co do androida, to próbował ktoś postawić jako drugi system?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Prawdopodobnie są sterowniki pod linuxa do dotyku, widziałem paczki, które mają pasować do Silead GSLx680 (gdzie x to cyfra symbolu dotyku), w Kiano jest Silead GSL3680. Odpuściłem temat, bo sprzęt mi się posypał (najprawdopodobniej bios, zrobiłem dump z drugiego sprzętu, ale czekam jeszcze na programator z aliexpress), teraz mam drugiego X2, ale odchudzam Windowsa i niepotrzebne usługi, żeby był bardziej responsywny. Póki co na Win10 usunąłem większość aplikacji, skorzystałem z kilku skryptów usuwających bloatware, blokujących telemetrię, optymalizujących usługi i obciążenie procesora zdecydowanie zmalało. Może w wolnym czasie się wezmę za przygotowanie obrazu systemu wykorzystując MSMG Toolkit, powycinam co niepotrzebne, zintegruję co trzeba i będzie spokój. Póki co na żywym pacjencie jest nieźle.

    Androida chciałem uruchomić, zanim padł sprzęt to zainstalowałem Phoenix OS w wersji 3.cośtam. Instalacja jest bardzo prosta, idzie z poziomu Windowsa, potem wystarczy uruchomić ponownie system i wybrać źródło bootowania (jak dobrze pamiętam to klawiszem F7, a Del wchodzi do biosu). Niestety Android się nie uruchomił, miał podobne objawy do wielu dystrybucji linuxa, które nie startowały przez ograniczenia EFI/BIOSu. Phoenix OS instaluje się na dysku C w swoim własnym folderze, można wybrać rozmiar miejsca na dane 4/8/16 lub 32GB. Gdyby sprzęt miał normalny BIOS, to pewnie by się  bez problemu uruchomił, a system do uruchomienia byśmy wybierali podczas uruchamiania Windowsa. Deinstalacja jest równie prosta co instalacja, wszystko mieści się w jednym folderze, więc nie zostawia syfu.

    Edytowane przez mgcompany

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Zainstalowałem przed chwilą ostatnią wersję Phoenix OS i udała się uruchomić, ale nie działa rotacja ekranu, wbudowane WiFi i Bluetooth oraz nie ma opcja zmiany orientacji ekranu, więc jest tylko obsługa touchpadem i w złej pozycji. Do tego nie działa dotyk i głośniki też cały czas syczą. System odpalił po wciśnięciu F7 podczas włączania sprzętu i wybrania "PhoenixOS". Może i był by funkcjonalny, ale brakuje sterowników do sprzętu, bo sam system reaguje bardzo szybko. Jeszcze ściągnąłem kilka innych alternatyw jak Bliss OS i jakąś starą wersję Remix OS (który już nie jest rozwijany od dwóch lat, bo firma zmieniła profil).

    Generalnie Windows 10 po odchudzeniu sprawuje się znacznie lepiej niż zwykły i w sumie przydałaby się obsługa aplikacji z Androida do pełni szczęścia. Będzie czas to trochę potestuję dostępne rozwiązania, jakieś emulatory, może jakiegoś linuxa co by działał poprawnie po instalacji bez dodatkowej zabawy.

    =========

    Pomyliłem wersje Phoenix OS, wgrałem starszą 1.5.x, a nie 3.0.x, ta nowsza nie uruchamia się.

    Zainstalowałem emulator Androida Memu, włącza się, tak to nawet działa, Sklep Play chodzi, można uruchomić gry, sprawdzałem Fruit Ninja i działa. Niestety prędkość nie jest zbyt dobra, brakuje trochę fpsów. Zwiększyłem trochę pamięć RAM do 1.5GB, bo standardowo jest 1GB i było lepiej. Standardowo grafika jest ustawiona na OpenGL, na którym 3D migocze, zmiana na DirectX poprawia to. Zmieniłem ustawienia urządzenia z "Telefon" na "Tablet", rozdziałka natywna 1280x800 i chodzi. Plus jest taki, że w emulatorze wszystko działa, ale brakuje mocy do płynnego działania. Bluestack w ogóle nie ruszam, bo ma bardzo duże wymagania.

    Edytowane przez mgcompany

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Pixi7

    A nie próbowałeś pokombinować z obrazami na jakieś wynalazki typu Chuwi? Bo tam jest android + windows na start, tylko z większą rozdzielczością.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.