Skocz do zawartości
droids

Używany smarfon?

    Rekomendowane odpowiedzi

    WKD622

    Kiedyś, zupełnie przypadkiem, miałem chwilę czasu by poczytać takie znane czasopismo popularnonaukowe i był właśnie artykuł jak to producenci wręcz zmuszają nas do kupna nowego modelu. Specjalnie wytwarzają swoje produkty w ten sposób by wyglądały źle lub nie działały do końca poprawnie po tym roku kiedy wychodzi nowy model.

    Np bateria która wytrzymuje tylko 300 ładowań, plastiki, elementy które się szybko rysują, z których schodzi farba, które się łuszczą (patrz ramka Galaxy S), niestety tak to działa. Urządzenie na dzień dzisiejszy jest przewidziane przez producenta na góra rok. Dlaczego? To proste, po roku wychodzi nowy modle, producent zakłada, że go kupimy. Stąd też te zabiegi.

    To kolejna wada telefonów używanych, pamiętajmy że kiedy kupujemy roczny telefon to teoretycznie kwalifikuje się już na zmianę.

    Mój roczny galaxy S Plus miał w rogach ramkę zdartą, mimo że dbałem o ten telefon, bardziej niż przeciętnie. Folia na ekran, nigdy nie stawiałem go na stole obudową tylko kładłem na skórzany etui. Klapka i tak się porysowała :(.

    Coś w tym chyba jest :(

    Edytowane przez WKD622

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    A ja tu się nie zgodzę. Mam RBM One już rok, nigdy nie miałem na nim żadnej folii czy innych pierdółek ochronnych dla wrażliwych i jak do tej pory na ekranie 0 rys, tylna klapka też w stanie bdb. Gdyby nie jedno zadrapanie w rogu, które powstało po tym jak mi upadł oraz kurz pod ekranem, to mógłbym powiedzieć, że jest prawie jak nowy. Nie wiem, może samsung tak świetnie tworzy swoje produkty, że po roku jest jak szmata...

    A co do używanych telefonów - większośc moich telefonów to były używki, zazwyczaj kupowałem z gwarancją, czasem bez i nigdy się na tym nie przejechałem. Trzeba tylko uważnie szukać. Jeśli się uważnie sprawdzi telefon przed kupnem, to jest to tak samo pełnowartościowy towar jak nowy telefon, tylko ma za sobą już pewny spadek wartości.

    ---------- Post dołączono o 21:09 ---------- Poprzedni post napisano o 21:09 ----------

    A ja tu się nie zgodzę. Mam RBM One już rok, nigdy nie miałem na nim żadnej folii czy innych pierdółek ochronnych dla wrażliwych i jak do tej pory na ekranie 0 rys, tylna klapka też w stanie bdb. Gdyby nie jedno zadrapanie w rogu, które powstało po tym jak mi upadł oraz kurz pod ekranem, to mógłbym powiedzieć, że jest prawie jak nowy. Nie wiem, może samsung tak świetnie tworzy swoje produkty, że po roku jest jak szmata...

    A co do używanych telefonów - większośc moich telefonów to były używki, zazwyczaj kupowałem z gwarancją, czasem bez i nigdy się na tym nie przejechałem. Trzeba tylko uważnie szukać. Jeśli się uważnie sprawdzi telefon przed kupnem, to jest to tak samo pełnowartościowy towar jak nowy telefon, tylko ma za sobą już pewny spadek wartości.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @WKD622:

    Poszukaj sobie na YouTube filmu dokumentalnego dotyczącego spisku żarówkowego. Jest w bardzo ciekawy, i przystępny sposób opisane, jak to wszystko działa. ;)

    Edytowane przez kams

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @up

    Bardzo ciekawy film dokumentalny.

    Po jego obejrzeniu można dojść do wniosku, że celowo robi się pewne zabiegi tak, aby po jakimś czasie produkt się zepsuł. Wytrzymałość wyglądu zewnętrznego da się zachować, wystarczy zainwestować w odpowiednie etui czy folie. Natomiast na elektronikę nie mamy do końca wpływu (przynajmniej większa część z nas) i nie wiemy do końca, czy przypadkiem w tych nowszych smartfonach są jakieś specjalne "brickogenne" chipy (co prawda część została odkryta, choćby ten w Note).

    Niedawno miałem taki przypadek, że telefon padł po dwóch latach od jego zakupu. Co prawda pewnie dało się go jakoś naprawić, ale skoro miał dostać nowy telefon dzięki przedłużonej umowie, olał to. Telefon pójdzie do kosza i za jakiś czas znajdzie się w którymś z krajów trzeciego świata.

    Tak więc kupując używanego smartfona należy mieć ten fakt na uwadze. Nie bez powodu smartfony tak szybko tracą na wartości. Coś jest na rzeczy i na pewno prócz tego, że wychodzą nowsze "lepsze" urządzenia, to tzw. spisek żarówkowy ma również na to wpływ.

    edit

    Z resztą zobaczcie sobie. Oto filmik o spisku żarówkowym:

    http://www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU

    Edytowane przez drozdaxxx

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    lol19

    podobno to samo jest z bateriami, które po każdym rozładowaniu tracą swoje właściwości, miałem baterię orginalną w lapku i wytrzymała do końca gwarancji (zbieg okoliczności?) i lapek padał po 15 min mimo pełnej bateri, teraz mam chińską i mimo 3,5 roku trzyma prawie, jak na początku, to samo pewnie jest w smartfonach, gdzie smartfon z niewymienną baterią wystarczy na max 2 lata.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    WKD622

    @up

    Ja miałem, a raczej mam to samo.

    Po półtora roku bateria w laptopie trzyma mi 3 min ;).

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ta niewymienna bateria nie była by taka zła gdyby była dostępna jako część i można było ją wymienić tak samo jak np. wyświetlacz itp, a tutaj zwykle pojawia się problem bo o nowej można sobie pomarzyć właśnie ze względu na brak możliwości zakupu.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @up

    I właśnie z tego powodu ceny używanych "flagowców" z 2011/2012 z niewymienną baterią dość znaczne spadły w porównaniu do tych z wymienną. Zobaczcie ile teraz kosztuje używka Motoroli Razr, albo Xperii S. Co prawda można do nich baterię kupić, ale jest to koszt ponad 100zł + koszt jej wymiany.

    Dlatego kupując używanego smartfona warto głęboko przemyśleć, czy aby na pewno kupić takiego z niewymienną baterią. Zdarzają się modele, w których bateria trzyma i kilka lat, i się nic nie dzieje, ale generalnie po ok.2 latach albo padają, albo znacznie spada ich wydajność.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    WKD622

    Moim zdaniem rok użytkowania smart. w dzisiejszych czasach to jest optimum.

    Powyżej roku traci dużo na wartości dany telefon, bo gwarancja niższa niż 12 miesięcy to taka bariera psychiczna dla kupującego jak przebieg samochodu powyżej 200 tys km. Po roku dostajemy za niego jakieś 1/3 pierwotnej ceny :).

    Kupującemu pozostaje jeszcze rok gwarancji, telefon w całkiem dobrym stanie, no i rok spokojnego działania.

    Jakbym był skazany na używany telefon to starszego niż rok bym nie kupił. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    MroziQ
    @up

    Wydaje mi sie, ze program ochrony kupującej działa wtedy, kiedy zapłacisz za przedmiot przez PayU. Nie wiem czy jeśli gościowi prosto na konto zrobisz przelew, a ten sie ulotni, allegro wypłaci Ci należytą kwotę.

    Mi raz zwrócono przy wpłacie przez BlueCash ;)

    A co do tematu, aktualnie mam swój 54 telefon - większość z nich przy kupnie była używana i nigdy nie miałem z tego powodu jakichkolwiek problemów... ale fakt jest taki, że ostatnie 10 modeli do tyłu to były nówki :) W moim przypadku wybór sprzętu używanego, bądź nowego zależny był od grubości portfela. Kiedyś nie miałem takich możliwości jak dziś, to kupowałem to, na co pozwalały mi pieniądze. Dziś już tak na to nie patrzę, wolę mieć nowy sprzęt, bo raz, że pozwalają mi na to fundusze a dwa, że ludzie robią z telefonami różne rzeczy. Dotykają brudnymi, nieumytymi rękoma przy wyjściu z łazienki, zawsze mógł telefon być oblany ketchupem, olejem, mógł być zarzygany, opluty, wylądować tam gdzie nie powinien podczas baraszkowania z partnerką :E Może trochę przejaskrawiłem, ale nigdy nie wiemy od kogo zamawiamy używany telefonik i kto jak się z tym obchodził ;) Na pewno na chwilę obecną przy zakupie używki istotny byłby dla mnie ekran bez rys, a sam sprzęt nie mógłby być starszy niż 6 miesięcy, i nie ma mowy o kupnie telefonu ze śladami po upadkach (wgniecenia itp.).

    A co do polowania na okazje, to też z tym różnie bywa ;) Jutro składam drugi raz w życiu wniosek do Programu Ochrony Kupujących za stratę prawie 1400 zł. Niemniej wszystkim życzę udanych łowów ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

    • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    x